Hej. Mój brat ma dokładnie taka samą chorobę, pociesze was może troszkę, ale z tych płaczów to wyrośnie

, wiem z doświadczenia, nie raz budził nas jego płacz, a raczej był to krzyk, teraz przesypia całe noce bez płaczu i krzyku. Teraz jest o NIEBO lepszy, ma już 18 lat i idzie jakoś z nim żyć hehe


. Dużo cierpliwości wam życzę

buziaki trzymajcie się